Ripasso - młodsza siostra amarone 0

Proszę sobie wyobrazić idealne miejsce do uprawy winorośli... Już? To dobrze, bo mniej więcej tak wyglądają tereny ciągnące się od jeziora Garda, wzdłuż podgórza alpejskiego, aż po Zatokę Wenecką. W ten sposób można opisać Zachodnią Wenecję Euganejską, czyli miejsce, gdzie produkuje się niemal jedną piątą włoskich win jakościowych. To właśnie tu, w winnicach zlokalizowanych na południowych zboczach, osłoniętych przez Alpy przed chłodnymi wiatrami rosną grona, z których powstaną wina soave, bardolino czy valpolicella. To ostatnie będzie tematem dzisiejszego wpisu, a właściwie jego specyficzny typ - ripasso. Nazwa pochodzi od włoskiego czasownika ripassare i wskazuje na powtarzaną czynność. O jaką czynność chodzi? O powtórną fermentację cukru resztkowego, która ma na celu uczynić wino pełniejszym, bardziej ekstraktywnym i złożonym. Cała historia zaczyna się jednak gdzieś w dolinach położonych na północ od Werony, gdzie winiarze eksperymentując z kupażem szczepów corvina, corvinone, rondinella i molinara stworzyli wino valpolicella. Poza podstawową wersją, valpolicellę możemy spotkać w trzech odsłonach: valpolicella ripasso, amarone della valpolicella oraz recioto della valpolicella.

źródło: http://www.vinoedintorni.org/

Skąd pomysł, aby z tych samych szczepów winorośli stworzyć 4 różne charakterem wina? Zapewne z potrzeby wykorzystania potencjału udanego kupażu. Najprościej sprawa ma się z podstawową odmianą valpolicelli, która powstaje metodą tradycyjnej winifikacji i po krótkim leżakowaniu w kadziach ze stali nierdzewnej trafia, jako proste, ale cudownie owocowe wino codziennego użytku, na nasze stoły. Przechodząc do kolejnych rodzajów valpolicelli trzeba nadmienić, że część winnych gron przeznaczonych do produkcji valpolicelli była zawsze suszona po zbiorach na drewnianych suszarkach. Tłoczenie następowało dopiero w styczniu, a wysoka zawartość cukru powodowała, że fermentacja nie kończyła się całkowicie. Otrzymywaliśmy w ten sposób recioto della valpolicella, czyli słodkie wino, które czarowało aromatami suszonych owoców, kwiatów oraz przypraw. W latach pięćdziesiątych zorientowano się, że istnieją drożdże, którym nie straszna jest wysoka zawartość alkoholu i są w stanie zgromadzony w rodzynkach cukier zamienić w kolejne procenty alkoholu. W ten sposób narodziło się największe wino regionu - amarone della valpolicella, które po latach dojrzewania w barrique i butelkach bez kompleksów może konkurować z najwyższą toskańską czy piemoncką półką, a więc z brunello czy barolo.

źródło: www.montesantoccio.it

W latach siedemdziesiątych powstaje kolejna wariacja na temat valpolicelli, czyli ripasso. Producenci, metodą prób i błędów, wypracowali technikę powtórnej fermentacji, która polega na dodaniu do podstawowej valpolicelli sfermentowanych wytłoków amarone lub recioto. W efekcie, mamy przed sobą wino o niebo pełniejsze od podstawowej valpolicelli. W dodatku, w cenie o wiele bardziej przyjaznej niż amarone. Ripasso charakteryzuje się solidną budową i świetną równowagą pomiędzy owocowością a beczką. W aromatach odnajdziemy jeżyny, wiśnie, suszone śliwki i rodzynki, a także nuty cynamonu, wanilii czy kawy. "Małe amarone", jak jest nazywana valpolicella ripasso, świetnie radzi sobie sobie z czerwonymi mięsami, choć niektórzy twierdzą, że jej kontemplacyjny charakter pozwala degustować ją bez akompaniamentu kulinarnego.

źródło: Wino, Andre Domine

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl