Pod słońcem... Kalifornii 0

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej w porównaniu do Europy mają krótkie tradycje winiarskie, ale pochylając się nad kieliszkami win, których miejsce narodzin jest gdzieś w Napa Valley czy Sonoma County możemy stwierdzić, że mamy nierzadko do czynienia z winami wybitnymi. Pierwsze wzmianki o produkcji wina w tej części świata pochodzą z początku XVII wieku, jednakże wiemy również, że próby te bywały umiarkowanie udane. W efekcie, europejscy osadnicy dobijając do brzegów Ameryki konstatowali ze smutkiem, że ich kubki smakowe czeka post. Od zupełnej mizerii winiarskiej uratowali tę ziemię hiszpańscy franciszkanie, którzy zakładali stacje misyjne (tzw. Camino Real - Droga Królewska) i przy tej okazji chętnie przenosili doświadczenia europejskiego winiarstwa na grunt amerykański. Datę graniczną dla rozwoju winiarstwa był w Ameryce rok 1848, kiedy to w Sacramento znaleziono złoto. Wieść szybko się rozniosła i z całego świata zaczęły przybywać tłumy żądne cennego kruszcu. Byli wśród nich także winiarze europejscy. Niektórzy z nich, przesiewając mozolnie drobinki piasku i wypatrując w nim złota doszli do wniosku, że drogą do fortuny może być także zaspokajanie pragnienia u innych poszukiwaczy złota. Oddali się, więc temu co potrafili robić najlepiej, czyli uprawie winorośli i produkcji wina.

źródło: http://www.smartdestinations.com/blog/wp-content/uploads/2011/08/

Winiarstwo amerykańskie to jednak nie tylko pasmo sukcesów, ponieważ na swojej drodze winiarze spotykali jeśli nie filokserę to prohibicję, jeśli nie Wielki Kryzys to II Wojnę Światową. To, co pomagało im przetrwać i było źródłem ich sukcesów to, z pewnością: otwartość, wiedza i kreatywność. Na dobre wyszło im, że nie byli skrępowani tradycją i bez kompleksów adaptowali europejskie rozwiązania na grunt amerykański. Chętnie także dzielili się wiedzą między sobą, co było przepisem na dynamiczny rozwój produkcji win jakościowych. 90% amerykańskiego wina to wino kalifornijskie. Hiszpańscy franciszkanie widząc pas ziemi pomiędzy pustynią Sierra Nevada a Pacyfikiem nazwali to miejsce caliente fornalla - gorący piec, z uwagi na warunki klimatyczne. Od tych hiszpańskich słów nazwę wzięła Kalifornia. Jeśli do kalifornijskiego słońca dodamy bliskość oceanu i zaawansowane systemy irygacyjne, to mamy idealne warunki dla wzrostu i dojrzewania winnych gron.

źródło: http://www.totalwine.com/eng/guide-to-wine/wines-of-california.cfm

Podróż do USA to duże przedsięwzięcie, ale w kieliszku owocowego zinfandela czy maślanego chardonnay łatwo odnaleźć promienie kalifornijskiego słońca.

źródło: Andre Domine, Wino

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl