Sans souci - bez zmartwień w winnicy starego Fryca 0

Poczdam nie jest miejscem, które kojarzy się z enoturystyką. Okazuje się jednak, że miłośnicy wina znajdą tu nie tylko królewską winnicę, ale także całe mnóstwo rokokowych motywów winiarskich, którymi może się poszczycić letnia rezydencja Fryderyka II Wielkiego, zwanego u schyłku życia Starym Frycem. A wszystko to w centrum miasta.

Południowa fasada rezydencji Sanssouci. Fot. A.Siergiej.

Ta brandenburska miejscowość począwszy od drugiej połowy XVII wieku pełniła funkcję rezydencji Hohenzollernów. Wszytko zaczęło się od decyzji Fryderyka Wilhelma I Hohenzollerna, który to w 1660 roku zaczął przebudowę pałacu miejskiego i zakupił nowe ziemie w jego pobliżu. Jednak to Fryderyk II Wielki nadał temu miejscu unikatowy charakter pozwalający władcy Prus na nazywanie go "moją małą winnicą".

Widok na tarasy winnicy i letni pałac Sanssouci z perspektywy parku. Fot. A.Siergiej.

Na jego polecenie i według autorskich szkiców w latach 1745-47 została wniesiona letnia rezydencja, w której miał odpoczywać od wojen i izolować się od trudnych politycznych decyzji. Miała ona być oazą spokoju, otoczoną prawie 300 hektarowym parkiem, gdzie rosły między innymi drzewa wiśni - ulubionego owocu Fryderyka. Poczdamski pałac stał się miejscem, gdzie mógł poświęcać czas swojej wielkiej pasji - sztuce - muzyce, lekturze tekstów starożytnych oraz dysputom filozoficznym. Królewski azyl zyskał więc nazwę Sans souci - co po francusku znaczy beztrosko, bez zmartwień.

Szczegół wystroju rezydencji Fryderyka II - ozdoba łącząca nogi konsoli. Fot. A. Siergiej.

Miejscem, które szczególnie przyciąga uwagę miłośników wina są tarasy wzniesienia Bornstedt, porośnięte przez winne krzewy przywiezione tutaj z Portugalii, Włoch oraz Francji. Sześć szerokich tarasów wzmocnionych jest ceglanymi murami, u podnóża których pnie się winorośl przeplatana figowcami, ukrytymi w przeszklonych niszach - swego rodzaju miniszklarniach, które miały zapewnić Frycowi świeże owoce. 


   

           Winnica na wzniesieniu Bornstedt. Fot. A. Siergiej.

Pałac to w zasadzie letni pawilon o niezbyt imponujących jak na króla rozmiarach (długości 97 metrów i wysokości 12) w optymistycznym żółtym kolorze. Na fasadzie od strony tarasów widnieje napis Sans Souci. W wielu detalach pałacu odnajdziemy odniesienia, które każdemu miłośnikowi wina nie pozostaną obojętne. Mamy więc wspierających dach rozbawionych uczestników bachanaliów, którzy w dłoniach trzymają soczyste dary winnicy.


Elementy dekoracyjne południowej fasady pałacu Sanssouci. Fot. A. Siergiej.

W pałacowej bibliotece, liczącej 2000 woluminów, na wszystkich tomach oprawionych w czerwoną cielęcą skórę naniesiona została litera V. Księgozbiory umieszczono nisko - tak, aby mierzący 158 cm król mógł do nich bez problemu sięgnąć w każdej chwili, a V pochodziło (jakże by inaczej) od 'vinge', co po francusku znaczy winnica lub winogrono. Warto dodać, że większość biblioteki stanowiły greckie i rzymskie poezje starożytne, ale znalazło się tam także miejsce na filozoficzne teksty Voltaire'a, który bywał częstym gościem w pałacu Fryderyka II i jedna z gościnnych komnat zyskała jego imię.


"Koncert fletowy Fryderyka Wielkiego w Sanssouci" pędzla Adolfa Menzela. Zbiory Starego Muzeum Narodowego w Berlinie. Fot. A. Siergiej.

Sanssouci to miejsce, w którym architektura połączyła w nierozerwalną całość dwie pasje Fryderyka II Wielkiego - sztukę oraz wino. Miejsce kontemplacji, w którym dyskusje intelektualne miały rodzić nowe idee i inspirować gości muzycznych koncertów, na których Stary Fryc sam grywał na flecie.     

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl