Kategorie blog
Chmura tagów
Na zdrowie! 0

Polskie wesele… wśród gości rodzina bliższa, dalsza i ta całkiem nieznana, a czasem także sąsiedzi. Uginające się pod ciężarem przeróżnych dań stoły, ponad którymi płynną takty rytmicznych piosenek, jakich tego dnia zabraknąć nie może. Tych samych, których nikt nie słucha, ale wszyscy znają słowa zarówno zwrotek jak i refrenów. Bogate tradycje zabaw oraz reguł, według których świętować będą weselnicy. Alkohol. Transparenty, kolorowy, czysty, wstrząśnięty i mieszany.

Tradycje jednak modyfikuje czas, tak jak i sposób konsumpcji oraz dobór alkoholu do potraw serwowanych podczas przyjęcia. Wybór wina na wesele stał się kolejną istotną decyzją, wśród całego mnóstwa innych ważnych spraw związanych z organizacją wesela. Coraz rzadziej wznosimy toast przypadkowym winem musującym, którego jakość sprawia, że państwo młodzi, modyfikując lekko tradycję, mogliby rzucić je za siebie wraz z zawartością. Coraz częściej wybieramy wśród win produkowanych metodą tradycyjną (szampańską) czy metodą Charmata. Coraz mniej egzotycznie brzmią nazwy cava, crémant czy blanquette de limoux, nie mówiąc już o prosecco, które jakiś czas temu trafiło pod strzechy. Co więcej, jeśli ten dzień chcemy pamiętać naprawdę długo, to w wysokich i wąskich kieliszkach powinny mienić się drobne bąbelki win z Szampanii. Swoją pozycję wywalczyły także trunki podawane jako aperitif, którym weselnicy mogą zaostrzyć sobie apetyt. Bardziej swobodnie czujemy się więc z kieliszkiem wina perlistego: frizzante czy perlant.

                                     

fot. Agata Siergiej

Ponadto bardziej przemyślany jest dobór win do dań, które znajdą się w weselnym menu. Większość z nas wybiera bezpieczne i uniwersalne wina o niskiej kwasowości, delikatnej wytrawności i ekspresyjnej owocowości. Mają one za zadanie trafić w gusta jak największej liczby gości, którzy będą się nimi cieszyć przez całe przyjęcie. Jeśli chodzi o wina czerwone, dobrym wyborem może być włoska odmiana primitivo, z której powstają wina łagodne, z wyczuwalną nutą słodyczy. Paradoks primitivo polega na tym, że cała branża winiarska krytykuje marmoladowość oraz brak tanin w przypadku tego szczepu i cała branża winiarska... bez opamiętania poleca primitivo klientom o delikatniejszych podniebieniach, którzy szukają właściwie pewnego rodzaju półwytrawności. Wygląda na to, że przez najbliższe lata jesteśmy skazani na tą odmianę, ponieważ najzwyczajniej trafia ona w nasz smak. Co do win białych, warto szukać wśród młodych, lekkich interpretacji uniwersalnej odmiany chardonnay lub na przykład toskańskiego trebbiano.

Patrząc na sezon weselny Anno Domini 2016 dziękować należy opatrzności, bogu i wszystkim świętym za dostrzegalny zwrot w kierunku win jakościowych z mniejszych winnic i rezygnację z etykiet, których jedyną zaletą jest skrajnie niska cena. Serwowanie wina jakościowego na przyjęciach weselnych niewątpliwie zmienia jego charakter i oddala od "tradycyjnego polskiego" wesela. Wino pija się dla jego walorów smakowych, aromatów, a także zestawia się je z daniami w taki sposób, aby uzyskać harmonię oraz maksymalną intensywność wrażeń w celebrowaniu posiłku. Wódkę na polskich weselach pija się właściwie w jednym celu i nie ma on w zasadzie nic wspólnego z harmonią, ani z wysublimowaną estetyką. Cieszy więc fakt, że powoli zaczyna zmieniać się struktura spożycia alkoholu na polskich przyjęciach weselnych, choć wygląda to dopiero na początek drogi. Na zdrowie!

fot. Agata Siergiej

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl